O autorze
Warszawski Muranów to unikat na skalę światową. Architektoniczna utopia na gruzach dawnego getta, ciągle niepewna własnej tożsamości. Nowa Huta i Karl-Marx-Allee w jednym. Centrum dawnej dzielnicy żydowskiej, której materialnych śladów prawie już nie widać, ale która wciąż tutaj jest - pod nowymi budynkami, chodnikami i ziemią. Dla NaTemat nadają stąd: Beata Chomątowska - dziennikarka, założycielka Stowarzyszenia Inicjatyw Społeczno-Kulturalnych Stacja Muranów i Paweł Brylski – dobry duch Stacji; kiedy powstawała, pracował dla Muzeum Historii Żydów Polskich, dziś interpretator, przedstawiciel literatury half-fiction i zwolennik dobrego życia, oraz Karolina Przewrocka, absolwentka uniwersytetów w Krakowie, Berlinie i Tel Avivie, uzależniona od nauki języków obcych oraz od polskiej i żydowskiej literatury; życiowego balansu szuka w miejscach pęknięć - tym razem odnalazła go na Muranowie.

Nietypowy przewodnik po niezwykłym miejscu

fot. Marianna Sowińska
Godziny rozmów z bohaterami, fotografowania, prac nad grafiką i tekstami. Efekt: album „Muranów ma wiele twarzy”, który zaprezentujemy w Stacji Muranów już w najbliższą sobotę. Nietypowy przewodnik pokazuje Muranów, jakiego dotąd nie znaliście – jego mapę wytyczyły tu niezwykłe historie mieszkańców i sympatyków. Dobrze jest znać swoich sąsiadów. Jeszcze lepiej jest wiedzieć, że to ludzie inspirujący, kreatywni, z niezwykłymi historiami, których pozazdrościłby niejeden scenarzysta.

Projekt „Muranów ma wiele twarzy” stworzyliśmy, by lepiej się poznać. By udowodnić, że Muranów, „miejsce-po-getcie” (jak trafnie nazwali go Barbara Engelking i Jacek Leociak), skutecznie wymknął się historii, i tworzy dziś dzielnicę przyjazną ludziom aktywnym i pomysłowym. Do udziału zaprosiliśmy ludzi związanych z dzielnicą - m.in. aktywistów, twórców, aktorów, przedstawicieli różnych wyznań i kultur.





Aktorkę Grażynę Wolszczak zapytaliśmy o jej marzenia, rabina Szaloma Stamblera o to, co stanowi o wyjątkowości Muranowa, polsko-nigeryjską rodzinę Nwolisa o to, jak na Muranowie można doświadczyć afrykańskiego ciepła w międzyludzkich kontaktach. Ich wypowiedzi w albumie ujęliśmy w formie krótkich kwestionariuszy. Dopełnieniem będą pełne sylwetki bohaterów na blogu.



Perełkami w naszym albumie są zdjęcia Marianny Sowińskiej. „Muranów z jej zdjęć to bramy, zaułki, tajemne przejścia, obrośnięte zielenią mury, schowane przed wzrokiem obcych. Odsłaniają niejedną tajemnicę. Mają kameralny urok małego miasteczka w samym środku wielkiego miasta. Jest tu wszystko, czego potrzeba do życia - nie bez powodu Muranów projektowano w duchu osiedli społecznych” – pisze o fotografiach we wstępie przewodnika założycielka Stacji Muranów, Beata Chomątowska.



Zdjęcia będzie można obejrzeć w dużym formacie na sobotnim spotkaniu promującym album połączonym z wernisażem. Będzie to również okazja do osobistego poznania naszych Twarzy Muranowa. Projekt, mimo oficjalnego zakończenia, będzie trwać nadal. Postanowiliśmy nadal regularnie spotykać się i zamieszczać na blogu sylwetki mieszkańców – nie mogliśmy inaczej, widząc, ilu ludzi nie zdążyliśmy jeszcze odwiedzić.



Nasz album jest bezcenny☺ - nie będzie go można kupić, będzie można za to dostać w wybranych miejscach na terenie dzielnicy. Niecierpliwych prosimy o bezpośredni kontakt z nami: stacjamuranow@gmail.com.

Do zobaczenia w sobotę, 15 grudnia, o godz. 15 w Stacji Muranów przy Andersa 13!

Karolina Przewrocka



"Muranów ma wiele twarzy"

Zdjęcia: Marianna Sowińska
Wywiady: Karolina Przewrocka
Grafika: Ad manum
Koordynacja: Eliza Więcław, Beata Chomątowska
Identyfikacja graficzna: Paweł Brylski

Projekt jest współfinansowany przez przez Miasto Stołeczne Warszawę – Dzielnicę Śródmieście. Partnerem publikacji jest LOTTO.
Trwa ładowanie komentarzy...